Obserwatorzy

niedziela, 20 października 2013

Pod górkę...



Planowanie weekendu to nie zawsze łatwa sprawa. Szczególnie, jeśli najważniejsze atrakcje bliższej i dalszej okolicy nie są już tajemnicą. Planujemy dalekie wyprawy... Ale tym razem było inaczej. Przez ponad dwa lata patrzyliśmy z okna na pobliską górkę bez większego nią zainteresowania. Czasem trudno zauważyć to co pod samym nosem... Ale w końcu ta myśl o małej wyprawie zakiełkowała a nawet zaowocowała :)
Górka, niezbyt majestatyczna z perspektywy okna okazała się wcale nie taka mała i wyprawa trochę się przeciągnęła. Okazało się, że na szczycie ukryte są bardzo stare zabytki a także mieści się pole wzlotów dla paralotniarzy. Było na co popatrzeć. Jest to wspaniały punkt widokowy na kilka miasteczek otaczających Turyn, przy dobrej pogodzie widać nawet sam Turyn w pełnej okazałości. Niestety słońce się schowało zgodnie z tym co przepowiadały wróżki a i tutejszy mikroklimat spowodowały że widoki trochę rozmyte. Taki już urok stolicy Piemontu otoczonej z jednej strony Alpami a z drugiej odgrodzonego małymi górkami zwanymi przez okolicznych Collina Torinese. "Dzięki" temu położeniu tutaj wiecznie nic nie widać, prawie jak smog...
Z pewnością tę wyprawę należy powtórzyć latem organizując przy okazji piknik z panoramą okolicy w tle.





Trafił się i grzybek :) A skoro już o grzybkach to pochwalę się  ubrankiem na słoik samodzielnie wydzierganym. 
Zawartość słoika jest adekwatna do okoliczności :) marynowane grzybki zbierane przez mojego tatę.




c.d 
dla ciekawskich tłumaczenie napisu na kamieniu - droga na skróty ścinając zakręty



Skarby przyniesione ze spaceru.



Słonecznej niedzieli!

38 komentarzy:

  1. No to miałaś fantastyczną wycieczkę, widoki zachwycające mimo mgły. Skarby przyniesione z wyprawy bezcenne, uwielbiam zagospodarowywać je potem w domu :) Bardzo mi się podoba ptaszyna z ostatniego zdjęcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna wycieczka:-) tylko pozazdrościć takiej lokalizacji:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słoneczna to może być w myślach , ale mamy październik więc narzekać nie wolno, a wycieczka urocza tylko pozazdrościć pozdrawiam Anulka

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna wycieczka. :) To ubranko na nakrętkę słoika jest przeurocze. :) Zawartość słoika też niczego sobie. ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach te cudowne mgły toskańskie...
    Fajne grzybki sobie zrobiłaś.
    Widzę najeżonego kasztanowaca??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..tak to kasztanowiec:)

      Usuń
    2. Toskanskie? W Piemoncie?

      Usuń
    3. piemonckie oczywiście :)

      Usuń
  6. Wycieczka super, a niedziela deszczowa pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  7. Pieknie, zazdroszcze ci troche nie gor ale towarzystwa, bo ja na taka wycieczke moge wybrac sie najwyzej z psem i to tylko dlatego ze jest na smyczy:)
    . Ja nie moge namowic mojego C. nawet na spacer po plaskim juz nie mowiac nic o gorach. Chyba jutro na tutejszym portalu ogloszeniowym pojawi sie uzywany xbox, moze bedzie latwiej wyciagnac go z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja lubię jesienne mgły, gdy przebijają się przez nie promienie słońca.
    Troszkę Ci zazdroszczę, bo tez bym chciała chodzić i podziwiać akie widoki :)
    Kapturek śliczny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile jesiennych skarbów:-) Piękne ujęcia:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wycieczka i zdobycze SUPER ;-)
    A grzybki łał :D
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  11. CHE BELLO! Aguś piękne widoki, piękne ujęcia i rewelacyjne zbiory, ozdobią Ci pięknie kąty domowe :))) A grzybki dziergane przesłodkie wyszły!! Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniała wycieczka, przyroda wokól ciebie jest piekna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne grzybki zarówno w słoiku jak i na słoiku. Widoki bajeczne, widzę, że i u Ciebie można zbierać dziką różę...taki polski krajobraz wkradł się do Włoch :) Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale fajne miejsce na wyprawę! A kapturek na słoiczek wyszedł Ci uroczy!!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczna wycieczka! I skarby fajniutkie przyniosłaś...no i to ubranko na słoik super.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdjęcia wspaniałe a osłonka na nakrętkę pomysłowa i pięknie wykonana.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna wyprawa z pięknymi widokami :) Właściwie to pólnoc Włoch jest zupełnie dla mnie nieznana; oczywiście oprócz miast, które obowiązkowo zalicza sie na wycieczkach. Słoiczek z grzybkami ma słodką czapeczkę:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  18. czym jest ta puchata, zielona kulka? pomyślalam, że to może platan ale nie jestem przekonana tymbardziej, że te liście w towarzystwie jakby nieco lancetowate. Tak tak. Ja też mam mnóstwo tajemnic do odkrycia w okolicy a marzy się o górach i morzu...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Super wycieczka. Wspaniałe widoki. Grzybki wyglądają smakowicie te w słoiczku i na słoiczku .... Buziaczki kochana

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż chciałoby się pójść od razu na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Och, jak ja lubie takie wycieczki, niby blisko, a jednak zaskakujaco:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też mam kilka wycieczek zaplanowanych, pod nosem zabytki, ale z czasem krucho. Jak się człowiek wreszcie wybierze, to nadziwić się nie może, dlaczego tak długo z tym czekał:) Piękna fotorelacja , pozdrawiam Monika :))

    OdpowiedzUsuń
  23. No właśnie, ciągle czasu brak na wycieczki.
    Ale fajnie, że nie na robótki-Twoje kapturki na słoiki z grzybkami są cudne.
    No i rudzik jak żywy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Po zdjęciach widać że wyprawa się udała i była ciekawa....skarby również bardzo interesujące :) Ale te Twoje osłonki na słoiczki są bajeczne....bardzo mi się podobają:) Jeszcze takich cudaków nie widziałam ...i wykonane z taką precyzją...piękne są .....

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę, że jesień już w pełni u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniała wyprawa:) Piękne widoki i ubranko na słoik równie śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale niesamowite macie okolice. Cudne foty:) A te grzybki to jak kanie wyglądają:) Grzybowe ubranko jest czadowe!

    OdpowiedzUsuń
  28. Patrzę na Twoje skarby i już w głowie ułożył mi się plan, jakby tu przerobić je na wianek- to już chyba jakieś zboczenie jest;)
    W przepięknej okolicy mieszkasz:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale super wyprawa! Grzybki są śliczne :)) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia! W Turynie i okolicach byłam raz - zimą. Nawet wtedy było pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyszywany ptak na prawdziwej gałęzi zachwycił mnie, a grzybki rozczuliły.:) Śliczne zdjęcia z wycieczki.

    OdpowiedzUsuń
  32. Grzybki pychotka :) haftowany ptaszek z piękną aranżacją :)

    OdpowiedzUsuń