Obserwatorzy

czwartek, 7 listopada 2013

Entliczek-pentliczek

Jabłka plus cynamon - no tak i wszyscy już czują pachnącą szarlotkę... Hehe nie tym razem. Dzisiaj główni aktorzy szarlotki zagrają inne role. Przepis jakim chcę się dziś pochwalić inspirowany jest pysznym deserem jaki miałam okazję spróbować podczas jednego z okolicznych świąt dedykowanego właśnie jabłkom. To właśnie tam wypatrzyłam jabłka zawijane w cieście francuskim i wypełnione dżemem morelowym oraz wyraźnie wyczuwalnym likierem amaretto. Oczywiście wszystko suto okraszone cynamonem...
W zasadzie deser jest banalnie prosty jeśli idzie o składniki ale jego urok tkwi w szczegółach technicznych. Nieodzownym bowiem elementem jego przygotowania jest maszynka do obierania jabłek. Oprócz obierania drąży ona również ogryzek i robi coś jeszcze...



Lista składników:
- jabłka, ilość zależnie od potrzeb. Najlepiej żeby były to jabłka średniej twardości.
- likier Amaretto
- ciasto francuskie (pasta sfogliata, jedno opakowanie 230g powinno starczyć na 4 jabłka)
- dżem morelowy
- cynamon







Wykonanie
Na początku dobrze jest ciasto francuskie wyciągnąć z lodówki i rozwinąć żeby się ogrzało w temperaturze pokojowej. Można to zrobić dużo wcześniej zanim na dobre zaczniemy przygotowanie deseru.
Zaczynamy od przygotowania jabłek tak jak to pokazuje załączony filmik. Twardość jabłek ma tutaj znaczenie bo te zbyt miękkie będą się rozpadać w rękach podczas krojenia a zbyt twarde są zaś nieprzyjemne podczas jedzenia.
Ciasto kroimy w pasy tak aby na każde jabłko przypadły po dwa. Kładziemy je na krzyż, podsypujemy trochę cynamonem i kładziemy na środku jabłko. Następnie całe jabłko obsypujemy cynamonem. Do wnętrza jabłka łyżeczką wkładamy dżem wymieszany z likierem. Proporcje dżemu i likieru są zawsze na oko, nie ma co przesadzać. Potem zawijamy jabłko paskami ciasta, może być lekko na okrętkę. Tutaj trzeba nieco ostrożności ponieważ nie można zbyt naciągać ani ściskać ciasta, szczególnie próbując połączyć paski "zamykając jabłko". Ciasto słabo rośnie w tych miejscach. Z drugiej strony, końcówki ciasta zostawione luzem lubią podczas pieczenia wykręcać się w przeróżne strony. Na koniec, przed włożeniem do pieca, smarujemy jabłka białkiem bądź całym jajkiem. Wkładamy jabłka do pieca nagrzanego do 180-200 stopni i pieczemy ok 20 minut tak aż ciasto porządnie się zarumieni.
Przed podaniem przekrajmy jabłka wpół aby dżem pięknie się rozlał.



SMACZNEGO!!!

Na koniec krótki wierszyk, ot tak celem wytłumaczenia się z tytułu posta :)

~ Entliczek-pentliczek ~


Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek,
A na tym stoliczku pleciony koszyczek,

W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
A na tym robaczku zielony kubraczek.

Powiada robaczek: I dziadek, i babka,
I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,

A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
Mam chęć na befsztyczek! I poszedł do miasta.


Szedł tydzień, a jednak nie zmienił zamiaru,
Gdy znalazł się w mieście, poleciał do baru.

Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte:
Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę,

A w karcie - okropność! - przyznacie to sami:
Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,

Duszone są jabłka, pieczone są jabłka
I z jabłek szarlotka, i kompot, i babka!

No, widzisz, robaczku! I gdzie twój befsztyczek?
Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek.



Jan Brzechwa


36 komentarzy:

  1. Apetycznie wygląda:)A amaretto kojarzy mi się z wakacjami we Włoszech... ahh ale bym teraz kieliszeczek dla przypomnienia wypiła...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku ale narobiłaś mi smaka !!!!! Wygląda pysznie :) Uwielbiam jabłka pieczone :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. O jej, cynamon to mój faworyt wśród przypraw, to też mi smaka narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepysznie wyglądają! Chyba jutro upiekę jabłka, nie wytrzymam! A maszynkę pierwszy raz widzę- bajer niesamowity:). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale smakowicie wygląda.;) aż u mnie czuć zapach jabłek i cynamonu;:):):)Dziękuję Ci kochana za ten przepis. Musze koniecznie zrobić;) Ale wiesz co... zrobiłam się potwornie głodna;)hihi Buziaczki kochana

    OdpowiedzUsuń
  6. Agaaaa, co za deser! Godny koronowanych glow. I w koncu kupie te obieraczke, o;))

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam pieczone jabłka, Twoje są pięknie wykonane i wyglądają mega smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepis zabieram i na pewno wykorzystam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj nie znałam tego- wiersza- a deser, czuję to na odległość!

    OdpowiedzUsuń
  10. Własnie o tym wierszu myślałam jak czytałam Twój tytuł ;))
    a przepis to ja spróbuje - na pewno .
    Buziaczki , jak tam słoneczko i ciepło masz? A my to tylko ostatnio *kapusniaczek* hihi

    OdpowiedzUsuń
  11. Jutro pędzę po ciasto francuskie, ale mi ślinka cieknie, muuuuszę to zjeść!! Bomba przepis!:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż mi ślinka cieknie..... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pysznie to wygląda, jabłka i cynamon to moje ulubione połączenie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama również jak reszta dziewcząt muszę sprubować ;) , a gdzie żeś dostała taką maszynkę? Fajnie wygląda taka sprężynka jabłuszkowa;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moją kupiłam w Cavour we Włoszech :)

      Usuń
  15. Bardzo smakowicie u Ciebie, skusze się na takie rarytasy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale zapachniało cynamonem!:) Pierwszy raz widzę tę maszynkę, widzę, że potrafi robić cuda;))))
    Niezwykle apetyczny przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ja uwielbiam takie rozkosze dla podniebienia .....

    OdpowiedzUsuń
  18. o rany jakie pyszności :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Juz dopisalam do listy zakupow ciasto francuskie no i moze w koncu kupie ta maszynke chodze kolo niej juz kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jabłka plus cynamon - to połączenie uwielbiam! Wierszyk przypomniał mi daaaawne czasy, ech...

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam ten wierszyk!!! Jako dziecko zawsze bardzo dziwiłam sie robaczkowi, że ma "chęć na befsztyczek", bo ja befsztyku nie znosiłam:)) Zresztą do tej pory mi tak zostało, że wolę jabłka:P
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jabłuszko w kubraczku wygląda bosko, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Z pewnością wypróbuję przepis, zapowiada się niezwykle apetycznie. Nie wiedziałam o istenieniu takiej maszynki, bardzo fajny gadżet! Pozdrawiam, Ania (kreatywnyslub.com)

    OdpowiedzUsuń
  24. A wstałam dziś z myślą,że kończę z ciastami i słodyczami ! :) Oj Agnieszka jak mam skończyć jak mi ślinka leci do tego cudownego deseru :)....Kocham wierszyki Jana Brzechwy ,szczególnie ten o jabłuszku i robaczku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. pychotka pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  26. Ależ to wygląda świetnie i pysznie - pewnie i ten Twój przepis wypróbuję:)
    U mnie tymczasem chleb razowy na kolację wyrasta :)
    Pozdrawiam Marta .

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepysznie wygląda aż mi ślinka leci :)
    Pozdrawiam!
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
  28. O mamo a za mną tak szarlotka chodzi... nie przepadam za francuskim ciastem i nie mam takiej sprytnej maszynki ale może przyrządzę jakiś marny erzac tej pychoty...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojej..ale pychota!!!! Ślinka cieknie patrząc na zdjęcia a co dopiero jak zapach unosi się przy pieczeniu...i jeszcze to amaretto do tego...mmmm...Może w weekend się skuszę na tą pychotę, tyle że bez maszynki będę musiała sobie jakoś poradzić :) A entliczek-pentliczek jest u nas na tapecie, mamusia zna na pamięć, a synek też już recytuje fragmenty ;)))) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ależ mi zapachniało...
    Dobrze, że dziś już sobie słodkościowo dogodziłam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda wspaniale, a pachnie aż u mnie:))

    OdpowiedzUsuń
  32. jabłuszkowo - cynamonowe cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mmmmmmm...... ale wspaniale się prezentuje taki deser:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pyszności:-) Uwielbiam cynamon, kojarzy mi się nieodłącznie ze Świętami.
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń